Strona Główna
Wiedza nurkowa
WIEDZA NURKOWA
 
GDZIE SIĘ SZKOLIĆ I JAKI SYSTEM SZKOLENIA WYBRAĆ?

Na własną rękę?
Wiele osób zainteresowanych uprawianiem płetwonurkowania często zastanawia się czy nie można tej sztuki zdobywać w oparciu o lekturę podręczników i poradników, gazet nurkowych oraz najzasobniejszego w informację medium czyli internetu. Tymczasem podstaw nurkowania nie powinniśmy zdobywać samodzielnie. Nie chodzi tu tylko o czas, który zaoszczędzimy korzystając z usług fachowców. Błędy, które możemy popełnić w trakcie samodzielnego zdobywania wiedzy nurkowej mogą okazać się dużo poważniejsze w skutkach niż pomyłki zachodzące podczas samodzielnej nauki języka obcego czy gry na pianinie .

Kto w Polsce uczy płetwonurkowania?

Płetwonurek turysta
Najdłuższą tradycję w szkoleniu płetwonurków w Polsce posiada Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze. Działalność nurkowa w ramach PTTK realizowana jest od 1956 roku przez Komisję Działalności Podwodnej (KDP), zgodnie z wytycznymi szkoleniowymi Światowej Konfederacji Działalności Podwodnej (CMAS), do której KDP należy jako polska federacja narodowa.
W praktyce szkolenie w systemie CMAS realizują instruktorzy działający w centrach nurkowych i klubach płetwonurków zrzeszonych w PTTK. Szkolenia w systemie KDP/CMAS prowadzą także sekcje płetwonurków straży pożarnej, kluby harcerskie i inne organizacje nie będące członkami PTTK ale afiliowane przy Komisji Działalności Podwodnej. Nie ma żadnej wątpliwości, że w obecnej chwili większość polskich płetwonurków legitymuje się uprawnieniami KDP/CMAS.

Płetwonurek żołnierz
Drugą, polską instytucją posiadającą bogatą tradycję szkoleniową jest Liga Obrony Kraju i działające w jej ramach kluby nurkowe. Organizacja ta, przez wiele osób krytykowana (często niesłusznie) za paramilitarny charakter szkolenia i nie aktualizowane wytyczne szkoleniowe, nie powinna być pomijana a priori w rozważaniach dotyczących wyboru szkoły nurkowej, bowiem pomimo problemów organizacyjnych w jakich w ostatnich latach znalazła się "Liga" wiele klubów nadal działa prężnie, dostosowując metody szkolenia, sprzęt i poziom kadry instruktorskiej do współczesnych standardów. Główny argument, który działa na niekorzyść LOK-u polega na lokalnym charakterze wydawanych przez tą organizację uprawnień nurkowych. Nie zawsze są one uznawane poza terenem naszego kraju, ponieważ LOK nie jest zrzeszony w żadnej międzynarodowej organizacji nurkowej.

Klubowicz
Dla obydwu struktur organizacyjnych (PTTK i LOK) typowy jest "klubowy" (co nie oznacza "niefachowy") model szkolenia, przejawiający się stosunkowo długim (nie obligatoryjnym ale zwyczajowo stosowanym) cyklem szkolenia oraz silnym związkiem wychowanków z ich "barwami" klubowymi.
W sezonie od jesieni do wiosny prowadzone są dla adeptów nurkowania zajęcia basenowe, wiosną odbywają się pierwsze nurkowania na wodach otwartych, latem zaś obozy szkoleniowe (najczęściej) nad jeziorami polski północnej. Ukoronowaniem rocznej aktywności nurkowej są wyprawy nad morza ciepłe, najczęściej w rejon M. Śródziemnego. Ze względu na przedział wiekowy osób zrzeszanych w klubach ( najczęściej 15 – 25 lat) było by grzechem nie wspomnieć o bogatym życiu towarzyskim i niezapomnianej (nawet po wielu latach) atmosferze, związanej z tym "klubowym" charakterem nauki nurkowania...

W szponach profesjonalistów
W połowie lat 90-tych pojawiły się w Polsce pierwsze firmy założone przez instruktorów płetwonurkowania, zajmujących się kompleksowym szkoleniem, organizacją wyjazdów nurkowych i sprzedażą sprzętu nurkowego. Kursy podstawowe w takich szkołach i centrach nurkowych prowadzone są przez okrągły rok a klientelę ze względu na nieco wyższe ceny usług, stanowią zwykle osoby już pracujące. Działalność instruktorską cechuje elastyczne podejście do potrzeb szkoleniowych klienta, przejawiające się organizacją indywidualnych kursów, wyjazdów nurkowych na zamówienie oraz serwowaniem specjalnych cen dla grup zorganizowanych...
Ponieważ tutaj nie "zapisujemy się" ani nie "wstępujemy", nauka nurkowania jest nie tylko przygodą ale i wykupioną usługą co z jednej strony mobilizuje kadry szkoleniowe do maksymalnego zaangażowania, z drugiej zaś daje nam przeświadczenie, że wiemy za co płacimy. Te "handlowe" stosunki nie przekreślają oczywiście układów towarzyskich. Co więcej, typowa jest zwykle dbałość "firmy" o maksymalne usatysfakcjonowanie klienta o co tym łatwiej, że jak powszechnie wiadomo "nurkowanie zbliża".

W jakim systemie?
Kluby LOK i PTTK prowadzą oczywiście szkolenie zgodne z wytycznymi ich organizacji. W jakim systemie szkoli się zaś płetwonurków w szkołach i centrach nurkowych?
Oczywiście w takim w jakim życzy sobie klient (o ile szkoła nie jest związana wyłącznie z jednym systemem, np. tylko CMAS lub tylko PADI). Z punktu widzenia szkoły nurkowej, nie istnieją "złe" systemy szkolenia, chociaż w danych warunkach korzystniejszy może się okazać konkretnie jeden z nich. W praktyce stajemy tu przed wyborem jednego z dwóch systemów: najpopularniejszego w Polsce KDP/CMAS oraz obecnego w Polsce od 1996 roku PADI.

Dla "mięczaków"?
PADI (Stowarzyszenie Zawodowe Instruktorów Nurkowania) jest amerykańskim systemem nauki nurkowania cechującym się dużą kondensacją materiału i efektywnością przekazywania wiedzy. System ten jest na świecie powszechnie znany i traktowany w tej dziedzinie rekreacji jako standard. W Polsce jego popularność z roku na rok wzrasta a uczestnicy kursów chwalą sobie spójną formę prowadzenia zajęć i świetnie przygotowane pomoce szkoleniowe. Oparcie szkolenia na tzw. "standardach szkoleniowych" sprawia (przynajmniej w teorii), że kurs przeprowadzony przez polskiego instruktora PADI nad, dajmy na to, jeziorem Powidz, nie powinien w głównych aspektach różnić się od szkolenia w Tajlandii prowadzonego w holenderskiej bazie PADI przez gruzińskiego instruktora ? . Do wymienianych najczęściej "wad" szkoły PADI należy przestrzeganie zasady przekazywania w ramach kursu precyzyjnie określonej porcji wiadomości, co sprowadza się do tego, że za uzyskanie następnej porcji trzeba zapłacić na kolejnym szkoleniu . Często zwraca się również uwagę na fakt iż szkoła ta powstała w ciepłych rejonach świata, gdzie przyjazne warunki panujące pod wodą sprzyjają skróceniu cyklu szkoleniowego. Osoby wyszkolone w takich warunkach, teoretycznie rzecz biorąc, mogą być zaskakiwane przez tzw. "warunki nurkowania w polskich wodach". Odwracając zagadnienie, zadawane jest pytanie, czy 4-5 dniowe szkolenia (w innej wersji 5 basenów i 4 nurkowania na wodach otwartych) okażą się w polskich wodach wystarczająco efektywne aby wychować "bezpiecznego" płetwonurka.
Co więcej PADI kreujące obraz rekreacyjnego, "ogólnie dostępnego" nurkowania stoi w opozycji do 40-letniego polskiego etosu "elitarności" tej dyscypliny. Na tych oraz innych nie dyskutowanych tutaj płaszczyznach, wykwita nieufność i niechęć rodzimych szkół do PADI, manifestowana ironicznym traktowaniem płetwonurków wyszkolonych w tym systemie oraz próbami dyskredytowania ich kwalifikacji. Czy słusznie...?
Cechami zbliżonymi systemu PADI charakteryzują się inne, mniej na razie popularne systemy przeniesione z "rynków" anglosaskich, takie jak: SSI (Międzynarodowa Szkoła Nurkowania) oraz NAUI (Narodowe Stowarzyszenie Instruktorów Podwodnych).

Dla "twardzieli"?
CMAS (Światowa Konfederacja Działalności Podwodnej) powstawała z założenia jako organizacja non profit. Jej założyciele, obok promocji nurkowania swobodnego, zajęli się wspieraniem tworzenia federacji narodowych oraz ujednolicaniem programów szkoleniowych, pozostawiając jednak dużą swobodę w opracowaniu szczegółów programowych władzom federacji krajowych. Programy szkolenia w poszczególnych krajach członkowskich CMAS zostały więc opracowane z uwzględnieniem warunków panujących w wodach typowych dla danego kraju, co polskim adeptom nurkowania narzuciło wysokie wymagania szkoleniowe. Kiepskiej jakości, trudno dostępny sprzęt nurkowy stanowił przez wiele lat kolejne ostrze selekcji dla amatorów tej dyscypliny. Nie było jednak tak źle... Klubowy (pozbawiony śladów komercji), prawie rodzinny charakter nauki sprzyjał pełnemu i radosnemu przekazywaniu wiedzy zgodnie z zasadą "powiem ci tyle ile wiem sam". Długie okresy zajęć basenowych pozwalały na doskonalenie pływania oraz na "maltretowanie" ćwiczeniami z zatrzymanym oddechem, kursantów cieszących się z rosnącej tężyzny fizycznej.

System ten wychowywał przez całe lata bardzo sprawnych psycho-fizycznie i technicznie płetwonurków, którzy wyposażeni w kiepski sprzęt potrafili sobie jednak doskonale radzić w trudnych polskich wodach. Nie sposób jednak przekonywać, że w było to zajęcie dla każdego...
Dla popularyzacji nurkowania w Polsce przełomowa stała się zmiana przepisów szkoleniowych KDP/CMAS, do której doszło w 1997 roku. Ograniczyła ona uprawnienia płetwonurka stopnia podstawowego (z maksymalnej głębokości 30m do 20m), skracając jednocześnie cykl szkolenia z 14 dni do 7 dni ( w LOK pozostał on nadal 14-dniowy). Większą uwagę zwrócono na typowo "nurkowe" ćwiczenia ze sprzętem powietrznym, który w między czasie stał się prawie niezawodny i co najważniejsze finansowo dostępny. Co tu dużo mówić zrobiło się trochę jak w PADI...
Generalnie jednak, w kurs CMAS trzeba włożyć trochę więcej "potu", otrzymując w zamian solidną dawkę wiedzy i ćwiczeń. Opinia nurkowego świata o CMAS jest mieszana: z jednej strony uznanie dla intensywności szkolenia, z drugiej zdziwienie jak komuś chciało się poświęcić na to tyle czasu ? . Pamiętajmy jednak, że tą opinią szafują najczęściej nurkowie wychowani nad cieplejszymi niż u nas wodami...

Podsumowując, nie ma złych systemów nauki nurkowania a wskazanie, który jest lepszy, a który gorszy będzie zawsze obarczone dawką subiektywizmu, wynikającą z gustów i doświadczeń osoby wygłaszającej opinię. Niekończące się (nie tylko w Polsce) debaty prowadzone "przy piwku", na stronach periodyków nurkowych i na łamach internetowych list dykusyjnych nt.: "który lepszy", prowadzą tylko do personalnych zadrażnień, a w końcu niezmiernie, niezmiernie męczą. Programy szkolenia na poszczególne stopnie są w "konkurencyjnych" systemach względnie wyrównane, rozpoczynając więc naukę nurkowania w CMAS możemy (na podstawie porozumień pomiędzy organizacjami) następne stopnie zdobywać przykładowo w PADI i na odwrót...
Co w takim razie ma być podstawą właściwego wyboru miejsca i systemu w jakim zamierzamy odebrać szkolenie?

Kryteria wyboru:
Niezależnie od tego, który system wybierzesz najważniejsze jest KTO będzie twoim instruktorem czyli KTO będzie cię uczył nurkowania. Wybór instruktora (lub grupy instruktorów) powinien być kluczem do bezpiecznej i w kompetentny sposób prowadzonej nauki nurkowania. Pytaj, zbieraj rekomendacje i wybieraj - to wolny rynek.
1. Marka - to kolejny element, na który należy zwrócić uwagę. Wiele klubów, szkół czy centrów nurkowania w Polsce posiada wyrobioną przez lata, dobrą opinię gwarantującą udane spotkanie z nurkowaniem.
2. Miejsce i Czas - czyli gdzie i o jakiej porze roku organizowane będzie szkolenie. Wyboru musisz dokonać sam biorąc pod uwagę swoje możliwości wakacyjne, urlopowe i oczywiście (najbardziej brutalny czynnik) finansowe. Pamiętaj jednak o tym że w dowolnie wybranym systemie łatwiej i przyjemniej zdobywać umiejętności jeżeli nurkujesz w ciepłej i przejrzystej wodzie.
3. Pieniądze - czyli "za ile?". Kryterium to, aczkolwiek dyskwalifikujące część ofert nie powinno stać się jedynym. Pamiętaj, że wybierając z pośród najtańszych ofert często oszczędzasz tym samym na jakości sprzętu i zaplecza organizacyjno-szkoleniowego - słowem na własnym bezpieczeństwie.

O co pytać:
1. O licencję: czy instruktorzy, z których usług korzystasz są uprawnieni do prowadzenia szkolenia czyli czy posiadają ważne (aktualne) licencje szkoleniowe w swojej organizacji,
2. O praktykę: ile osób rocznie szkoli dana placówka nurkowa
3. O ubezpieczenie: czy klub, szkoła, centrum zapewniają ci ubezpieczenie KL i NW na okres szkolenia oraz czy szkoła i jej instruktorzy posiadają ubezpieczenie OC.
4. O materiały szkoleniowe: czy organizator szkolenia zapewnia materiały dydaktyczne zgodne z prowadzonym programem szkolenia,
5. zabezpieczenie medyczne: czy na akcji szkoleniowej, nurkowej (w bazie) ZAWSZE jest zestaw tlenowy (podstawowe "lekarstwo" w przypadku zaistnienia wypadku nurkowego)

NA ZAKOŃCZENIE:
Pamiętaj, że w ostatecznym rozrachunku TYLKO OD CIEBIE zależeć będzie JAKIM NURKIEM JESTEŚ. Żaden najdoskonalszy system szkolenia, wyśmienity instruktor, urozmaicone warunki nurkowań szkoleniowych; nie zastąpią twojej koncentracji i wysiłku włożonego w zrozumienie materiału kursu i poprawne wykonanie ćwiczeń. Przede wszystkim zaś decydująca stanie się DALSZA PRAKTYKA NURKOWA prowadzona w dobrym, odpowiedzialnym towarzystwie, która niezależnie od systemu szkolenia jaki wybrałeś uczyni z ciebie DOSKONAŁEGO NURA. Powodzenia!

Piotr Stós (Instruktor KDP/CMAS **, OWSI PADI)