NURKOWANIE NA ZATRZYMANYM ODDECHU
Tomasz Cieniawa
O ile poziom wiedzy dotyczący zagrożeń nurkowania z użyciem
aparatów powietrznych nie jest jeszcze najgorszy, co wynikać
może z faktu, że na temat narkozy azotowej, choroby ciśnieniowej
czy urazu cisnieniowego płuc mówi się i pisze stosunkowo często,
o tyle wiedza na temat zagrożeń występujących w trakcie nurkowania
na zatrzymanym oddechu jest bardzo mała i powierzchowna, często
bez świadomości podstaw, których znajomość może pozwolić na
wyeliminowanie niebezpieczeństw.
Według statystyk amerykańskich, niemały procent wypadków zdarzających
się nad wodą, w których poszkodowani są nurkowie, stanowią właśnie
wypadki do których dochodzi w trakcie wykonywania ćwiczeń na
zatrzymanym oddechu, w trakcie uprawiania turystyki ''snorkelingowej''
lub też w trakcie polowań podwodnych. We wszystkich wyżej wymienionych
przypadkach, bezpośrednim powodem całej kaskady zdarzeń prowadzących
w efekcie do wypadku, jest zaburzenie naturalnej wymiany gazowej
w organizmie nurka. Intensywne badania nad zjawiskami zachodzącymi
w organizmie płetwonurka w trakcie nurkowania na zatrzymanym
oddechu, prowadzone od lat 60-tych doprowadziły do wyjaśnienia
wielu czynników mających bezpośredni wpływ na zmiany w fizjologii
wymiany oddechowej zachodzącej w warunkach hiperbarii. Dobra
znajomość tych procesów pozwala na lepsze poznanie swojego organizmu,
a co za tym idzie na poprawę bezpieczeństwa nurka.
Podstawy fizjologi oddychania
Organizm, aby mógł funkcjonować prawidłowo, musi mieć możliwość
stałej wymiany oddechowej z otoczeniem. Zawartość gazów w poszczególnych
przedziałach organizmu polega na dynamicznej równowadze i podlega
ciągłym wahaniom. Przeciwdziałają tym wahaniom liczne mechanizmy
fizjologiczne, dążące do utrzymania prężności gazów w tych przedziałach
w możliwie jak najwęższym zakresie. Mechanizmy te wpływają przede
wszystkim na gospodarkę tlenową i dwutlenku węgla. I właśnie
ta równowaga ulega znacznemu zakłóceniu w przypadku przerwania
dowolnej wentylacji, prowadząc do zaburzenia naturalnych mechanizmów
fizjologicznych i obronnych organizmu.
Tlen podlega ciągłej dyfuzji z powietrza w pęcherzykach płucnych
(powietrze pęcherzykowe) do łożyska naczyniowego, natomiast
CO2 dyfunduje stale w kierunku przeciwnym z krwi do pęcherzyków
płucnych. W stanie równowagi powietrze wdechowe miesza się z
powietrzem pęcherzykowym uzupełniając O2 przenikający do krwi
i rozcieńczając CO2 nagromadzony w płucach. Następnie zawartość
tlenu w powietrzu pęcherzykowym zmniejsza się a CO2 zwiększa
się aż do następnego wdechu.
Dzięki mechanizmom regulującym proces wentylacji skład powietrza
pęcherzykowego pozostaje w znacznej mierze stały nie tylko w
spoczynku, ale także w warunkach wzmożonego metabolizmu jaki
towarzyszy wysiłkowi fizycznemu. Zapewnia to możliwość bardzo
znaczących zmian w zakresie zarówno trybu jak i głębokości i
częstości wentylacji.
W pęcherzykach płucnych rozpoczyna się kolejna faza procesu
oddychania. Następuje wymiana gazów pomiędzy powietrzem pęcherzykowym
a krwią przepływającą przez sieć naczyń włosowatych otaczających
pęcherzyki
płucne.W naczyniach tych znajduje się stale około 100 ml krwi
która przepływa prze te naczynia w trakcie 0,8 sekundy. Podczas
pracy fizycznej i związanego z nią wzrostu pojemności minutowej
serca, krew przepływa znacznie szybciej i czas jej kontaktu
z pęcherzykami może ulec kilkakrotnemu skróceniu. Dyfuzja gazów
przez ścianę pęcherzyków odbywa się zgodnie z gradientem prężności
gazów. Cząsteczki O2 dyfundują ze światła pęcherzyków do krwi,
ponieważ w powietrzu pęcherzykowym ciśnienie parcjalne tlenu
jest większe, a we krwi dopływającej do płuc - mniejsze. W przeciwnym
kierunku dyfundują cząsteczki CO2. We krwi dopływającej do naczyń
włosowatych pęcherzyków pCO2 jest większe, w powietrzu pęcherzykowym
natomiast PCO2 jest mniejsze.
Zarówno cząsteczki O2 jak i CO2 są transportowane przez krew
i przekazywane zgodnie z gradientem prężności wykorzystując
zjawiska rozpuszczalności fizycznej jak również w oparciu o
wiązania chemiczne. Transport tlenu odbywa się w głównej mierze
w postaci związanej z hemoglobiną i w bardzo małym stopniu w
postaci rozpuszczonej na drodze fizycznej w osoczu. Transport
dwutlenku węgla, dyfundującego z tkanek do krwi a następnie
z krwi do pęcherzyków odbywa się w trojaki sposób:
- 10 % rozpuszcza się na drodze fizycznej w osoczu i erytocytach
- 70 % pod postacią związaną chemicznie z układami buforującymi
krwi
- 20 % w postaci karbaminianów (wiązań chemicznych z białkami)
Krew tętnicza dopływająca do wszystkich tkanek ma wyższą prężność
tlenu i niższą prężność dwutlenku węgla w porównaniu z odpływającą
krwią żylną. Zgodnie z gradientem prężności uwolniony z hemoglobiny
tlen dyfunduje do komórek, dwutlenek węgla zaś dyfunduje w kierunku
przeciwnym - z komórek do osocza. W zależności od intensywności
metabolizmu wewnątrzkomórkowego występują dość znaczne różnice
w prężności tlenu w poszczególnych tkankach. W komórkach o intensywnym
metaboliźmie prężność tlenu jest niska i jednocześnie te tkanki
zużywają więcej tlenu. Krew żylna odpływająca z tkanek o intensywnym
metaboliźmie zawiera mniej tlenu i więcej dwutlenku węgla.
Wentylacja minutowa jest wprost proporcjonalna do wielkości
przemian metabolicznych w organizmie, ale pośrednikiem między
metabolizmem a wentylacją jest CO2 a nie O2.
Oddychanie może być na pewien czas w sposób zależny od woli
zatrzymane, ale ta dowolna kontrola jest przełamywana. Punkt
w którym oddychanie nie może być dłużej dowolnie zatrzymane,
nazywany jest "czasem dowolnego zatrzymania oddechu". Przerwanie
zatrzymania oddechu jest spowodowane przez wzrost pCO2 i spadek
pO2 we krwi tętniczej. Oddychanie 100 % tlenem przed zatrzymaniem
oddechu podnosi początkowo pO2 w pęcherzykach płucnych, dlatego
moment przerwania jest opóźniony. To samo odnosi się do hiperwentylacji
powietrzem otaczającym, ponieważ podczas wentylacji CO2 jest
usuwany i pCO2 we krwi tętniczej jest na początku niższe. Tym
samym moment przełamania oddechu ulega przesunięciu w czasie.
Na moment przerwania zatrzymania oddechu wpływają także inne
odruchy i czynniki mechaniczne których opisywanie przekracza
ramy niniejszego opracowania
Hiperwentylacja
Hiperwentylacja jest to praktyka powszechnie stosowana przez
nurków, polegająca na energicznym zwiększeniu częstotliwości
lub głębokości oddechów, a często równocześnie na jednym i drugim.
Ponieważ ciśnienie parcjalne tlenu w powietrzu
atmosferycznym jest stałe i wynosi 0,21 atm w rzeczywistości
nie następuje znaczące zwiększenie ilości tlenu dostępnego w
pęcherzykach płucnych, natomiast gwałtowne oddechy wymagają
uruchomienia dodatkowych mięsni oddechowych co zwiększa zarówno
tempo zużywania tlenu jak również produkcję dwutlenku węgla.
Magiczny efekt hiperwentylacii wynika z jej wpływu na poziom
dwutlenku węgla we krwi. Gwałtowne i głębokie oddechy powodują
szybką redukcję ilości dwutlenku węgla, który jak wiadomo jest
głównym elementem stymulującym ośrodek oddechowy. Praktyka ta
powoduje wyraźne opóźnienie momentu przełamania, wydłużając
czas nurkowania ograniczony wpływem CO2 na ośrodek oddechowy.
Przy utrzymanym normalnym tempie przemian metabolicznych w tkankach
może dojść do sytuacji, w której przyrost stężenia produkowanego
dwutlenku węgla jest zbyt wolny w stosunku do tempa zużywania
O2 i przy braku sygnału do zaczerpnięcia oddechu może umożliwić
spadek pO2 poniżej wartości, niezbędnej dla prawidłowego funkcjonowania
ośrodkowego układu nerwowego.
Uśnięcie pod wodą (Shallow-Water Blackout, Latent hypoxia)
Podczas II wojny światowej wśród nurków Royal Navy zdarzały
się przypadki utraty przytomności, następujące bez jakichkolwiek
wcześniejszych objawów. Nurkowie ci używali aparatów tlenowych
o obiegu zamkniętym. Na tej podstawie Barlow i McIntosh po raz
pierwszy w 1944 zastosowali określenie "shallow-water" ponieważ
aparaty tlenowe nie mogły być użyte do nurkowań głębszych z
powodu toksyczności tlenu. Na podstawie przeprowadzonych badań
stwierdzili (co w kolejnych badaniach znalazło potwierdzenie),
że przyczyną utraty przytomności był zbyt wysoki poziom CO2
wywierający narkotyczny wpływ na centralny system nerwowy. Dziś
już wiemy, że retencja dwutlenku węgla jest ważnym czynnikiem
modulującym toksyczny wpływ tlenu na CSN, że nadmiar CO2 jest
czynnikiem zwiększającym ryzyko narkozy azotowej, ryzyko choroby
dekompresyjnej. Problem ten został jednak wyeliminowany w momencie
ulepszenia stosowanych w aparatach o obiegu zamkniętym pochłaniaczy
dwutlenku węgla. Od tego czasu, określenie Shallow-Water Blackout
nabrało zupełnie innego znaczenia i zaczęło funkcjonować jako
utrata przytomności wywołana brakiem tlenu w organiźmie w trakcie
nurkowań na zatrzymanym oddechu - zwłaszcza nurkowań poprzedzonych
hiperwentylacją. Podwójne znaczenie tego pojęcia utrzymuje się
w fachowej literaturze po dzień dzisiejszy. Oczywiście z wiadomych
względów wśród płetwonurków amatorów pierwsze znaczenie jest
praktycznie nie znane i nie ma większego znaczenia. Ważne jest
natomiast aby drugie znaczenie nie było tylko pustym stwierdzeniem
ale miało pokrycie w szerokim rozumieniu zjawisk leżących u
jego podstaw.
Pod pojęciem uśnięcia pod wodą rozumiemy nagłą utratę przytomności
wywołaną przez spadek zawartości tlenu w organizmie poniżej
wartości niezbędnych dla podtrzymania funkcji centralnego systemu
nerwowego. Utrata przytomności następuje najczęściej tuż pod
powierzchnią wody, szybko i podstępnie bez najmniejszego ostrzeżenia.
Jeżeli płetwonurek nie jest asekurowany i nie zostanie wydobyty
na powierzchnię - ginie. Litościwie, ofiara do końca nie zdaje
sobie sprawy z nadchodzącej śmierci. Największe ryzyko występuje
u osób w środkowej fazie cyklu treningowego. Narastająca adaptacja
zarówno fizyczna jak i psychiczna umożliwia takim osobom z każdym
dniem treningu nurkować głębiej i dłużej . Czasem zbyt głęboko
lub zbyt długo. Nurkowie doświadczeni i wytrenowani również
często padają ofiarą. Utrata przytomności pod wodą stanowi śmiertelne
zagrożenie dla każdego płetwonurka
Wyniki badań przeprowadzone przez Craiga w 1976 nie pozostawiają
żadnych złudzeń. Wśród osób które przeżyły taki epizod utraty
przytomności pod wodą i zostały uratowane - wszyscy przyznawali
się do hiperwentylacji przed nurkowaniem, wszyscy odczuwali
potrzebę zaczerpnięcia oddechu, nie na tyle silną jednak aby
jej ulec i żadna z tych osób nie podawała żadnych symptomów
ostrzegających przed zbliżającą się utratą przytomności.
Chcąc opisać bardziej szczegółowo zmiany jakie zachodzą w gospodarce
gazowej organizmu prowadzące do uśnięcia należy od razu wyodrębnić
dwa typy.
1. płytkie nurkowania - najczęściej popularne
dystanse, płytko pod powierzchnią wody na basenie, lub wzdłuż
liny kierunkowej na wodach otwartych
2. nurkowania głębokie.
W pierwszym przypadku wpływ ciśnienia zewnętrznego oddziaływującego
na ciało nurka jest niewielki. Po zaprzestaniu oddychania i
zamknięciu głośni ciało staje się układem zamkniętym w którego
skład wchodzą:
- tkanki - produkujące CO2 a zużywające tlen,
- krew - główny układ transportowy dla obu gazów
- płuca - stanowiące magazyn tlenu i CO2.
Kiedy normalna eliminacja CO2 z organizmu jest upośledzona lub
przerwana, to ciśnienie parcjalne CO2 we wszystkich przedziałach
musi rosnąć. Szybkość tego przyrostu zależy nie tylko od ilości
dwutlenku produkowanego na bieżąco, ale również od pojemności
buforującej (neutralizującej) krwi i jej szybkości przepływu.
W tym samym czasie stałe zapotrzebowanie tkanek na O2 powoduje
stopniowe obniżanie ciśnienia parcjalnego w płucach i pogorszenie
wysycenia tlenem krwi tętniczej. Jak już napisałem przy omawianiu
hiperwentylacji, przy utrzymanym normalnym tempie przemian metabolicznych
w tkankach może dojść do sytuacji, w której przyrost stężenia
produkowanego dwutlenku węgla jest zbyt wolny w stosunku do
tempa zużywania O2 i przy braku sygnału do zaczerpnięcia oddechu
może umożliwić spadek pO2 poniżej wartości, niezbędnej dla prawidłowego
funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego.
W przypadku głębokich nurkowań na zatrzymanym oddechu należy
dodatkowo przy omawianiu uwzględnić rolę zmieniającego się ciśnienia
zewnętrznego i jego wpływu na równowagę gazową.
Zgodnie z prawami fizyki, w trakcie zanurzania następuje wzrost
ciśnienia zewnętrznego, które poprzez kompresję klatki piersiowej
powoduje zwiększenie ciśnień parcjalnych poszczególnych gazów
wchodzących w skład mieszniny oddechowej (prawo Daltona). Następuje
wzrost ciśnienia parcjalnego zarówno tlenu (PO2) jak również
dwutlenku węgla(pCO2) i azotu (pN). Jak to zmieniające się ciśnienie
w klatce piersiowej wpływa na naturalne mechanizmy wymiany gazowej,
w poszczególnych fazach nurkowania należy prześledzić przyjmując
standardowy, prostokątny profil nurkowania.
Faza zanurzania.
Krótka hiperwentylacja wywołuje znaczne obniżenie pCO2 w płucach
i alkalozę oddechową
- W pierwszej fazie zatrzymania oddechu gwałtownie rośnie PCO2
w płucach, jako wynik zwiększonego gradientu ciśnień parcjalnych
pomiędzy tkankami a płucami i przyśpieszonego transportu dwutlenku
węgla z tkanek do płuc
- Dodatkowy wzrost jest podyktowany zwiększającym się ciśnieniem
zewnętrznym i kompresją klatki piersiowej.
- Dochodzi do odruchowego zwolnienia akcji serca a tym samym
wolniejszego transportu gazów zwartych w krwi.
- Wzrastające ciśnienie parcjalne CO2 w płucach powoduje wzrost
pACO2 (we krwi tętniczej) co prowadzi w efekcie po około 30
sekundach do wyrównania pCO2 we krwi tętniczej i żylnej, zahamowania
napływu dwutlenku węgla do płuc a następnie odwróceniem gradientu
ciśnień parcjalnych. Dalszy wzrost pCO2 w płucach podyktowany
jest jedynie zmniejszaniem się objętości płuc pod wpływem ciśnienia
zewnętrznego i ubytku tlenu.
- W miarę produkcji CO2 w organiźmie i odwrócenia gradientu
ciśnień dochodzi do zatrzymywania CO2 w tkankach.
- Saturacja (nasycenie tlenem) krwi żylnej odpływającej z płuc
utrzymuje się na dobrym poziomie, dzięki zwiększeniu pO2 pod
wpływem ciśnienia zewnętrznego. Faktycznie zapas tlenu w płucach
kurczy się bardzo szybko. Mimo to tlen nadal jest transportowany
do tkanek i przede wszystkim do CSN.
- W miarę jak spada saturacja tlenem krwi tętniczej zwiększa
się pojemność buforująca krwi dla CO2 (efekt Haldana) a tym
samym pCO2 nie zwiększa się a nawet ulega pewnemu obniżeniu
- opóźniając wystąpienie momentu przełamania.
Wyżej opisane procesy trwają również w fazie pobytu na danej
głębokości nurkowania. Natomiast najgroźniejsze zmiany występują
w trakcie wynurzania, kiedy dochodzi do stopniowego zmniejszania
ciśnienia zewnętrznego a co za tym idzie rozprężania klatki
piersiowej i zwiększenia objętości płuc.
- Następuje zwiększony transport CO2 do płuc, pomimo to nie
następuje gwałtowny wzrost pCO2 ze względu na zwiększanie objętości
płuc co daje efekt w postaci braku stymulacji oddechowej
- Następuje gwałtowny spadek pO2 ze względu na spadek pO2 w
rozprężających się płucach, występuje krytyczna faza hipoksji
(nawet do 24 mmHg O2)
- Problem ten narasta w miarę zbliżania się do powierzchni i
może nastąpić sytuacja w której przed osiągnięciem powierzchni
transport tlenu do CSN zostaje przerwany co kończy się utratą
przytomności.
- Utrata przytomności grozi również po osiągnięciu powierzchni
zanim tlen zaczerpnięty z pierwszym oddechem dotrze do CSN.
- W drastycznych przypadkach może dojść do odwrócenia gradientu
ciśnień parcjalnych dla tlenu co powoduje nie tylko zahamowanie
transportu tlenu z płuc do tkanek ale może doprowadzić do transportu
tlenu z krwi do płuc a więc w kierunku przeciwnym.
Dodatkowym czynnikiem o którym należy wspomnieć jest możliwość
wystąpienia narkozy związanej z nadmiarem CO2 (pCO2 powyżej
57 mmHg) ze współistniejącą kwasicą. O ile w pojedynczych nurkowaniach
na pierwsze miejsce wsród przyczyn utraty przytomności wysuwa
się hipoksja, o tyle przy nurkowaniach sukcesywnych, następujących
szybko jedno po drugim zatrucie CO2 może grać dominującą rolę.
Okresy przerwy pomiędzy nurkowaniami mogą być zbyt krótkie aby
doprowadzić do przywrócenia właściwych relacji gazowych na poziomie
tkankowym. Dochodzi wtedy do narastającej retencji CO2 która
może stać się przyczyną utraty przytomności.
Wpływ zmian ciśnienia parcjalnego azotu zawartego w płucach
na wymianę gazową w trakcie nurkowania na zatrzymanym oddechu
jest w zasadzie do pominięcia. W przypadku pojedynczych nurkowań
na niewielkie głębokości jego znaczenie jest minimalne. Problem
pojawia się dopiero przy powtarzalnych głębokich nurkowaniach,
kiedy może dojść do wystąpienia objawów typowych dla choroby
dekompresyjnej. Na podstawie badań doświadczalnych stwierdzono,
że aby zaistniały warunki niezbędne do pojawienia się pęcherzyków
zatorowych, konieczne jest wykonanie około 60 nurkowań na głębokość
20 metrów w ciągu 5 godzin. Powyższe dane będą każdorazowo inne
biorąc pod uwagę zmienność osobniczą i elementy predysponujące.
Istnieje specjalna nazwa dla choroby - "TARAVANA", występującej
u poławiaczy pereł. Wykonują oni nurkowania na znacznie większe
głębokości (30 - 40 m) przez kilka godzin dziennie. U dziesięciu
do trzydziestu procent z nich wystepują nudności, wymioty, zaburzenia
równowagi, częściowy lub całkowity paraliż, okresowe utraty
przytomności a w najcięższych przypadkach może kończyć się śmiercią.
Jakkolwiek etiologia tej choroby nie jest jednoznacznie wyjaśniona,
wielu badaczy uważa ją za wynik retencji azotu w organiźmie
i jego wpływu na centralny system nerwowy.
Oprócz zaburzeń w gospodarce gazowej istnieje jeszcze wiele
innych czynników które mają bezpośredni wpływ na fizjologię
organizmu w trakcie nurkowań na zatrzymanym oddechu.
Odruch nurkowy (diving reflex)
Organizm człowieka posiada słabe mechanizmy przystosowawcze
do środowiska wodnego. Nawet w niewielkim stopniu wytrenowany
płetwonurek manifestuje gwałtowne obniżenie akcji serca bezpośrednio
po zanurzeniu w zimnej wodzie. Wystarczy zanurzyć twarz aby
na drodze odruchowej doszło do zwolnienia tętna. Odruch ten
jest torowany dodatkowo poprzez kompresję klatki piersiowej.
U zaawansowanych płetwonurków akcja serca zwalnia nawet do 40
%. W szczególnych przypadkach obserwowano spadek tętna do niewiarygodnej
wartości 20 uderzeń serca na minutę. Niestety zmiany te mogą
spowodować wystąpienie groźnych dla życia zaburzeń rytmu serca
o różnej etiologii. Dotyczy to zwłaszcza osób znajdujących się
na granicy wydolności krążenia.
Nie ma wątpliwości, że bradykardia jest bezpośrednio związana
z temperaturą wody i jest częścią znacznie bardziej skomplikowanych
zmian w zakresie układu krążenia. Dochodzi do zmniejszenia rzutu
serca (ilości krwi przepływającej przez serce/min) co jest związane
dodatkowo z obkurczeniem obwodowego łożyska naczyniowego. Zmiany
te prowadzą w efekcie do zmniejszenia zużycia tlenu i wpływają
bezpośrednio na wydłużenie czasu nurkowania na zatrzymanym oddechu.
Efekt śledzionowy
Wytrenowani nurkowie manifestują szereg innych fizjologicznych
adaptacji które zwiększają ich możliwości przeprowadzenia dłuższych
i głębszych nurkowań. Jedna z tych adaptacji polega na zjawisku
kurczenia się śledziony która jest narządem wewnętrznym magazynującym
krew. Doprowadza to do uwolnienia dodatkowych ilości ciałek
krwi pozwalających na zwiększenie ilości tlenu przyswajanego
podczas wentylacji na powierzchni. Wartość hemoglobiny zwiększa
się o około 10 % (9). Poprawia to transport tlenu do krytycznie
ważnych narządów. Niestety zjawisko to ma także swoje negatywne
strony. Dodatkowa ilość krwinek doprowadza do zagęszczenia krwi
i wzrostu oporów naczyniowych w krążeniu a to może leżeć u podstaw
wielu przypadków utonięć w których pośmiertnie stwierdzano jako
bezpośrednią przyczynę niewydolność krążenia lub zawał serca.
U osób trenujących nurkowanie na zatrzymanym oddechu stwierdza
się wiele innych przystosowań z których najważniejsze to: skurcz
naczyń krwionośnych będący wynikiem hipoksji, powodujący zaoszczędzenie
tlenu dla organów istotnych z punktu widzenia przeżycia, to
znaczy serca mózgu i mięśni. Zmiany biochemiczne we krwi umożliwiają
bardziej efektywną gospodarkę tlenową w warunkach hipoksji,
a ośrodkowy układ nerwowy wykazuje narastającą adaptację do
powtarzających się okresów zatrzymania oddechu. Pozwala to ignorować
przez dłuższy okres czasu wewnętrzny głos, domagający się zaczerpnięcia
powietrza.
Podsumowanie:
Prawdopodobnie najlepsze podejście do zagadnień nurkowań na
zatrzymanym oddechu i przede wszystkim hiperwentylacji prezentowane
jest w podręczniku U.S. Navy Diving Manual (Volume 1, Air Diving):
"hiperwentylacja powietrzem przed nurkowaniem na zatrzymanym
oddechu jest prawie standardową procedurą i jest względnie bezpieczna
pod warunkiem że nie jest prowadzona zbyt energicznie i przez
zbyt długi okres czasu. Nie powinna przekraczać trzech do czterech
głębokich oddechów, a nurek powinien rozpocząć wynurzanie jak
tylko pojawią się pierwsze sygnały domagające się zaczerpnięcia
wdechu". Powyższe stwierdzenie jest mocno dyskutowane w środowisku
medycznym. Część lekarzy jest zdania że jakakolwiek forma hiperwentylacji
podnosi znacznie ryzyko nurkowania co jest związane z trudną
do przewidzenia zmiennością osobniczą i dużą ilością czynników
biorących udział i mających wpływ na wystąpienie uśnięcia pod
wodą. Nikt nie dyskutuje natomiast z faktem, że przedłużona
hiperwentylacja, prowadzona przez długi okres czasu, której
towarzyszą objawy hipokapni - jest procedurą nie do przyjęcia.
Znalazło to potwierdzenie w badaniach japońskich nurków AMA,
którzy przed rozpoczęciem nurkowania wykonują łagodną hiperwentylację
ograniczoną do 3-4 wdechów z towarzyszącymi wydechami poprzez
zaciśnięte wargi, a następnie wykonują jeden głęboki wdech przed
samym zanurzeniem.
W innych badaniach znaleziono pewną prawidłowość co do profilu
psychologicznego osób szczególnie zagrożonych hiperwentylacą
i w efekcie uśnięciem pod wodą. Są to najczęściej ludzie młodzi,
podejmujący nurkowanie z komponentą współzawodnictwa, starający
się pobić swoje rekordy co do głębokości lub czasu zanurzenia.
Często również dotyczy to łowców podwodnych, którzy w pogoni
za rybą, lub zaaferowani znajdującą się w polu widzenia zdobyczą,
lekceważą, bagatelizują, lub nie zauważają wewnętrznego głosu
nakazującego przerwać nurkowanie.
Jak zwykle w przypadku działań mogących spowodować zagrożenie
zdrowia lub życia, dużego znaczenia nabiera świadomość podejmowanego
ryzyka i odpowiednia prewencja. Przystępując do nurkowania na
zatrzymanym oddechu należy pamiętać że:
- nie należy wykonywać gwałtownej hiperwentylacji
- maksymalnie redukować wysiłek fizyczny pod wodą
- nie starać się osiągnąć cel za wszelką cenę
- unikać zbyt forsownych nurkowań, współzawodnictwa
- dostosować pas balastowy tak aby posiadać dodatnią pływalność
w zakresie głębokości do 3 metrów
- w razie problemów natychmiast zrzucić pas balastowy
- na każde nurkowanie zapewnić sobie adekwatną asekurację.
Tomasz Cieniawa (instruktor KDP/CMAS***)